Łucja z Lammermoor

Gaetano Donizetti
Premiera: 26 marca 2008 r.

wznowienie sceniczne 20 marca 2020 r. w Operze Śląskiej w oparciu o premierę z 26 marca 2008 r.

kierownictwo muzyczne: Franck Chastrusse Colombier
reżyseria: Bert Bijnen
scenografia: Marc Thurow
kostiumy: Zana Bosnjak
kierownictwo chóru: Krystyna Krzyżanowska-Łoboda
reżyseria światła: Uri Rapaport
realizator wznowienia: Bogdan Desoń
asystentki reżysera: Berndeta Maćkowiak, Anna Przedpełska
asystent dyrygenta: Piotr Wacławik

 

premiera: 26 marca 2008 r.– spektakl zrealizowany w kooperacji z Agencją Supierz Music Management B.V. przy współudziale fundacji Stichting Internationale Opera Producties
kierownictwo muzyczne premiery: Tadeusz Serafin
reżyseria: Bert Bijnen
scenografia: Marc Thurow
kierownictwo chóru: Anna Tarnowska
kostiumy: Zana Bosnjak

wznowienie sceniczne: 21 września 2014 r.
kierownictwo muzyczne: Tadeusz Serafin
scenografia: Marc Thurow
kostiumy: Zana Bosnjak
przygotowanie sceniczne: Tadeusz Piszek
przygotowanie chóru: Krystyna Krzyżanowska-Łoboda
współpraca muzyczna: Krzysztof Dziewięcki
 

OBSADA

ŁUCJA
Gabriela Gołaszewska
EDGAR
Sehoon Moon
HENRYK ASHTON 
Stanisław Kuflyuk, Adam Woźniak
ARTUR
Adam Sobierajski, Tomasz Tracz
RAJMUND
Zbigniew Wunsch, Guillaume Dussau
ALICJA
Anna Borucka, Renata Dobosz
NORMAN
Grzegorz Biernacki

 

Opera w 3 aktach

Czas trwania:
2 godz. 30 min. – 1 przerwa

Wydarzenia

20 marca 2020, Piątek
Godzina: 18:00
Miejsce: Bytom, Opera Śląska, Duża Scena Opery Śląskiej
Dodatkowe informacje: WZNOWIENIE SCENICZNE

Kup bilet
22 marca 2020, Niedziela
Godzina: 18:00
Miejsce: Bytom, Opera Śląska, Duża Scena Opery Śląskiej

Kup bilet
29 marca 2020, Niedziela
Godzina: 18:00
Miejsce: Bytom, Opera Śląska, Duża Scena Opery Śląskiej

Kup bilet
Zobacz wszystkie

Łucja z Lammermoor (Lucia di Lammermoor) – opera seria w 2 aktach, której libretto napisał Salvatore Cammarano, a muzykę skomponował Gaetano Donizetti. Inspiracją była romantyczne dzieło Narzeczona z Lammermoor sir Waltera Scotta. Oparta na prawdziwych wydarzeniach powieść doczekała się wielu opracowań muzycznych, ale do historii opery przeszła właśnie jako Łucja z Lammermoor autorstwa Donizettiego. Światowa premiera spektaklu miała miejsce 26 września 1835 roku w Neapolu, na deskach Teatru San Carlo. Premiera polska (w j. niemieckim), odbyła się w Teatrze Miejskim we Lwowie, 29 grudnia 1838 roku.

To jedno z najbardziej znanych i lubianych dzieł Donizettiego. Intrygująca historia została zilustrowana przepiękną, pełną dramatyzmu muzyką. Spektakl opowiada o losach szkockich kochanków – Łucji i Edgara. Mimo trwających waśni między ich rodami, młodzi zakochują się w sobie i zaręczają. Nie będzie im jednak dane zażyć małżeńskiego szczęścia. Przeszkodzi w tym brat Łucji, lord Henryk, który podstępnie doprowadzi do ślubu siostry z bogatym lordem Arturem Bucklawą. Narzeczona Edgara daje się wciągnąć w intrygę brata. W chwili kiedy podpisuje ślubny kontrakt, pojawia się jej dawny ukochany. Przekonany o zdradzie Łucji, nie chce jej znać. Zrozpaczona dziewczyna uświadamia sobie intrygę. Podczas wesela, kiedy wszyscy goście tańczą i biesiadują, Łucja morduje swojego małżonka w ślubnym łożu, a następnie popada w obłęd i popełnia samobójstwo. Kiedy Edgar dowiaduje się o śmierci swojej byłej narzeczonej, rani się śmiertelnie sztyletem.

 

Libretto na podstawie powieści Sir Waltera Scotta „Narzeczona z Lammermooru” – Salvatore Cammarano.

Złota Maska 2008 w kategorii rola wokalno-aktorska dla Kariny Skrzeszewskiej za kreację partii Łucji z Lammermoor.

Streszczenie libretta według „Przewodnika operowego” J. Kańskiego

Akt I 

Odsłona 1

W lasach Lammermooru trwa polowanie. W rozmowie ze swym rezydentem, Normanem, lord Ashton opowiada o wiekowej waśni Ashtonów i Ravenswoodów. Wywodzi się ona stąd, że Ashtonowie zagrabili niegdyś dobra swoim sąsiadom. Lord Ashton uwikłał się w spisek mający na celu przywrócenia na tron królewicza Jakuba, a zmiana warunków politycznych zrujnowała go. Możliwość poprawy sytuacji widzi w wydaniu swej siostry za wpływowego lorda Artura Bucklawa. Tymczasem Łucja kocha z wzajemnością dziedzica Ravenswoodu, Edgara, który ocalił ją kiedyś od śmierci.

Odsłona 2

W zamkowym ogrodzie Łucja czeka na Edgara. Chce się pożegnać przed jego wyjazdem do Francji. Ze złych przeczuć zwierza się przyjaciółce Alicji. Wchodzi Edgar i oświadcza Łucji, że w imię miłości gotów jest podać rękę jej bratu. Przed rozstaniem młodzi wymieniają pierścionki na znak trwałej miłości.

Akt II

Łucja, dowiedziawszy się o projektach swego brata, odrzuca rękę lorda Artura. Wówczas Ashton przedstawia siostrze fałszywe listy Edgara, z których wynika, że ukochany ją zdradza. Zrozpaczona Łucja zgadza się podpisać kontrakt ślubny. Na tę scenę trafia Edgar, który przybył prosić Ashtona o rękę siostry. Łucja nie ma sił, by mu wyjaśnić sytuację, zaś Edgar, przekonany o niestałości narzeczonej, rzuca jej pod nogi pierścionek i opuszcza zamek.

Akt III

Odsłona 1

Edgar przeczuwa podstęp ze strony Ashtona i wyzywa przewrotnego brata Łucji na pojedynek. Mają się spotkać koło grobowca Ravenswoodów.

Odsłona 2

Sala balowa Lammermooru zapełnia się weselnymi gośćmi Łucji i lorda Artura Bucklawa. Wchodzi kapelan Rajmund, ogłaszając, że Łucja zabiła swego małżonka. Pojawia się obłąkana Łucja. Idzie nie widząc nikogo, wydaje jej się, że rozmawia z Edgarem. Zebrani stoją jak skamieniali, przejęci tragedią.

Odsłona 3

Przy grobowcu zrozpaczony Edgar czeka na Ashtona, lecz ten nie przybywa. Z wieży Lammermooru słychać dzwon śmierci. Od strony zamku nadchodzi żałobna procesja, której uczestnicy opowiadają Edgarowi o tragicznych wydarzeniach i o śmierci Łucji. Słysząc to, Edgar przebija się sztyletem.

* * *

O spektaklu napisali:

«Dawno już nie słyszałem w tym teatrze tak entuzjastycznych braw dla wykonawcy. Zebrała je Karina Skrzeszewska-Głuch, dla której partia tytułowej Łucji była pierwszą główną rolą w jej karierze. Zaprezentowała ona nie tylko pięknie brzmiący głos, ale również dużą kulturę muzyczną i talent aktorski. (…) Bohaterką wieczoru była bez wątpienia wspomniana wyżej Karina Skrzeszewska-Głuch, która po niezbyt pewnie (trema) zaśpiewanej arii „Regnava nel silencio” kolejne sceny śpiewała z podziwu godną swobodą i lekkością, precyzyjnie, a zarazem subtelnie, kreśląc obraz zakochanej dziewczyny, którą miłość doprowadzi do tragicznego finału. Płynne legato, precyzja koloraturowych pasaży szła w parze z dobrze wyważoną dynamiką  i subtelnie brzmiącymi pianami. Jej kreacja miała właściwą dramaturgię oraz ekspresję, napięcie emocjonalne i siłę wyrazu. Odbierało się ją jako prawdziwą. Koloratura nie jest w jej przypadku czystym popisem technicznej sprawności, ale służy pogłębieniu i dopełnieniu dramatu głównej bohaterki. Czego najpełniej dowiodła w wielkiej scenie obłędu „Il dolce suono”, sprawiając, że widownia wręcz zamarła z wrażenia… ». /„Interesujący debiut” Adam Czopek, „Nasz Dziennik” nr 74, 28.03.2008/

«Ogólne wrażenie po premierze „Łucji z Lammermoor” Gaetano Donizettiego w Operze Śląskiej w Bytomiu jest więcej niż dobre. Przede wszystkim za sprawą wykonawców i jednak ciekawie opowiedzianej historii od miłości po śmierć. Jest w tym nieco eksperymentu, bo opera nie została odczytana w sposób tradycyjny, „sztywny”». /„Eksperyment i klasyka”, „Polska Dziennik Zachodni” nr 76, Regina Gowarzewska-Griessgraber 31.03.2008/

«Zagraniczny reżyser nigdy nie jest gwarantem sukcesu, ale w przypadku „Łucji z Lammermoor” Opery Śląskiej pomysł okazał się doskonały. Bert Bijnen z grupą międzynarodowych śpiewaków przygotował poruszający spektakl». /„Łucja z Bytomia” Marcin Mońka, „Gazeta Wyborcza” – Katowice nr 76, 31.03.2008/

«…dzieło jest chyba pierwszym w dorobku tej epoki – a może i w całych dziejach operowego gatunku – gdzie z tak wielką intensywnością dochodziłby do głosu element dramatu, odzwierciedlający się także w muzyce (wystarczy przypomnieć sobie brzmienie pierwszych taktów orkiestralnego wstępu do opery). Zrozumiał to dobrze holenderski reżyser Bert Bijnen budując szereg scen o silnym dramatycznym napięciu, a w wytworzeniu właściwego klimatu całej ponurej historii (wywiedzionej z bardzo niegdyś poczytnej powieści Waltera Scotta) wspomógł go skutecznie niemiecki scenograf Marc Thurow (…) cały spektakl, jeżeli dodamy tu jeszcze pięknie śpiewające chóry oraz sprawne i kulturalne kierownictwo muzyczne Tadeusza Serafina, stanowi z pewnością cenną eksportową pozycję w repertuarze tego teatru». /„Łucja śląsko-holenderska”, Józef Kański, „Ruch Muzyczny” nr 9, 27.04.2008/

 
Wstecz