Media o nas

15 stycznia 2018, Czwartek
Relacja z Uroczystości wręczenia Złotych Masek 2017

Magia teatru i triumf Opery Śląskiej

Za nami uroczystość wręczenia najważniejszych nagród teatralnych na Śląsku, czyli Złotych Masek. W tym roku gospodarzem tej prestiżowej nagrody, przyznawanej nieprzerwanie od 1967 roku, była Opera Śląska w Bytomiu. Podczas jednego wieczoru, w przeddzień Międzynarodowego Dnia Teatru w jednym miejscu zebrali się przedstawiciele całego teatralnego świata - aktorzy, śpiewacy, reżyserzy, scenografowie, choreografowie oraz oczywiście melomani i miłośnicy teatru, zarówno tego dramatycznego, jak i muzycznego. Uroczystą Galę Złotych Masek 2018 prowadzili z wdziękiem Violetta Rotter-Kozyra i Ryszard Rembiszewski. 

Na początek publiczność zobaczyła taniec otwierający inscenizację „Mocy przeznaczenia” Giuseppe Verdiego w reż. Tomasza Koniny, który wykonała Wioleta Haszczyc z Baletu Opery Śląskiej. Po tym muzyczno-tanecznym wstępie, przy odpowiedniej dramaturgii niczym z najlepszej Oscarowej gali, dozując odpowiednio temperaturę i napięcie, poznawaliśmy najlepszych artystów i twórców wybranych przez Kapitułę Nagrody. W oczekiwaniu na kolejne nazwiska, mogliśmy podziwiać najlepsze fragmenty z aktualnych realizacji Opery Śląskiej, wykonywane przez zespoły teatru – Orkiestrę prowadzoną przez Grzegorza Brajnera, a także artystów Chóru i Baletu. 

Jako pierwsza wystąpiła solistka Opery Śląskiej, sopranistka Ewa Majcherczyk, która z uczuciem i pasją wykonała słynny walc Julii, czyli arię „Je veux vivre” pochodzącą z opery „Romeo i Julia” Charles’a Gounoda w reż. Michała Znanieckiego. A odbyło się to w pięknej, wysmakowanej i przygotowanej z najdrobniejszymi detalami scenografii autorstwa Luigiego Scoglio. To właśnie ta bogata w symbole realizacja, inspirowana z jednej strony czasami elżbietańskimi, z drugiej zaś utrzymana w konwencji teatru w teatrze, na wzór szekspirowskiego teatru The Globe, zyskała uznanie Kapituły, która Złotą Maskę za scenografię postanowiła przyznać właśnie Luigiemu Scoglio. 

Z kolei w słynnej scenie balkonowej, a następnie w scenie z nocy poślubnej mogliśmy podziwiać znakomitego tenora Andrzeja Lamperta w roli Romea, któremu partnerowała Ewa Majcherczyk. Za rolę Romea artysta otrzymał Złotą Maskę w kategorii najlepszy aktor w roli wokalno-aktorskiej. Wzruszony tenor zadedykował tę nagrodę swemu nowonarodzonemu synowi. Za rolę w spektaklu „Romeo i Julia” śpiewak został uhonorowany również Nagrodą im. Zbigniewa Grucy przyznawaną przez „Dziennik Teatralny”. 

Prawdziwą niespodzianką tego pełnego emocji wieczoru okazał się występ mistrzyni bel canta – sopranistki Joanny Woś. Artystka brawurowo wykonała słynny recytatyw i arię Violetty („È strano!... Ah, fors'è lui – Sempre libera”) z opery „Traviata” Giuseppe Verdiego, dostając od publiczności burzę oklasków. Jak się okazało później, ta czołowa polska śpiewaczka nie bez powodu pojawiła się na bytomskiej scenie. Jak zdradzono, już w październiku sopranistka zadebiutuje w premierowej inscenizacji opery „Don Desiderio” autorstwa księcia Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego. Właśnie z tego dzieła usłyszeliśmy w wykonaniu Woś istny fajerwerk wokalny, czyli naszpikowaną koloraturami arię Angioliny. Niewykonywana dotąd w Polsce w wersji scenicznej opera będzie znakomitą okazją do poznania twórczości tego kompozytora - wywodzącego się z rodziny ostatniego króla Polski, dyplomaty, senatora i śpiewaka operowego, który był znaną osobistością XIX-wiecznych Włoch i Francji. 

Podczas wieczoru publiczność usłyszała jeszcze trzy fragmenty z „Romea i Julii” – scenę w wykonaniu artystów Baletu Opery Śląskiej, scenę z kontratenorem Michałem Sławeckim w roli pazia Stefano, a także finałową scenę z III aktu, w której Romeo (Andrzej Lampert) zabija Tybalta. Z tym większą radością widzowie przyjęli fakt, że Złotą Maską w kategorii przedstawienie roku 2017 nagrodzono właśnie spektakl „Romeo i Julia” Charles’a Gounoda w inscenizacji Michała Znanieckiego. Dyrektor Łukasz Goik podziękował wszystkim twórcom, artystom i realizatorom pracującym przy spektaklu, całemu zespołowi Opery Śląskiej oraz władzom województwa śląskiego. Podziękowania skierował również do publiczności, która niezwykle licznie w mijającym sezonie odwiedzała bytomski teatr (ponad 100 tys. widzów). Reżyser nagrodzonego spektaklu Michał Znaniecki, dziękując za powierzone mu zaufanie, przyznał, że jego radość jest tym większa, bo jak wyznał, nie miał wcześniej żadnych przecieków na temat wygranej. 

W ten oto sposób, Gala Złotych Masek 2018, przepełniona piękną muzyką i pełnymi pasji kreacjami aktorskimi, okazała się zasłużonym triumfem Opery Śląskiej i tym samym znakomitym powodem do świętowania obchodzonego na całym świecie święta teatru.

Mateusz Borkowski

Przejdź na: http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/257017.html




Wstecz