Verbum nobile i Na Kwaterunku, czyli Noc Świętojańska albo Sobótka

Stanisław Moniuszko
Premiera: 30 maja 2015 r.

kierownictwo muzyczne: Krzysztof Dziewięcki
reżyseria, inscenizacja i choreografia: Henryk Konwiński
scenografia: Alicja Patyniak
multimedia: Aleksandra Dzido, Alicja Patyniak
reżyseria świateł: Wacław Czarnecki
współpraca muzyczna: Tadeusz Serafin
kierownictwo chóru: Krystyna Krzyżanowska-Łoboda
kierownik baletu: Olga Kozimala-Kliś
asystent dyrygenta: Mieczysław Unger
asystentka reżysera: Krystyna Siedlik
asystent choreografa: Grzegorz Pajdzik
asystent scenografa: Paweł Patyniak

Opera w 1 akcie i balet w 1 akcie

Verbum nobile

Treść libretta

Dwaj szlachcice, pan Serwacy i pan Marcin, dali sobie nawzajem verbum nobile – słowo szlacheckie, że dzieci ich pobiorą się, gdy dorosną. Oboje młodzi wzrastali, nie znając się zupełnie, raz jednak syn pana Marcina, Michał, przyjeżdżając  blisko dworku pana Serwacego wypadł z bryczki i dotkliwie się poranił.  Pan Serwacy przyjął go pod swój dach, a jego córka, Zuzia, pielęgnowała młodzieńca w chorobie, nie wiedząc , kim jest gdyż Michał nie chciał, aby doszła do ojca wieść o wypadku i przedstawił się jako Stanisław. Młodzi pokochali się (aria Zakaż, niech ożywcze słonko),  jednak pan Serwacy, usłyszawszy ich miłosne wyznania, oświadcza, iż „z afektów tych nie będzie nic”, gdyż na przeszkodzie stoi Verbum nobile dane niegdyś przyjacielowi. Oboje zakochani wpadają w rozpacz – rozdrażniony ich oporem, daje pan Serwacy drugie verbum nobile: Zuzia nigdy nie zostanie żoną Stanisława.

Przybywa pan Marcin Pakuła; przedstawia się Zuzi i pamiętając, że dziś właśnie przypadają jej imieniny, obiecuje osobliwy prezent, a mianowicie – swego syna (oracja Dam ci ptaszka, jakich mało). Pan Serwacy serdecznie wita przyjaciela, usłyszawszy jednak, że pan Marcin przybył specjalnie dla uroczystego potwierdzenia zaręczyn swego syna z Zuzią, posępnieje.  W gruncie rzeczy chciałby, aby córka była szczęśliwa; stara się więc odwlec moment zaręczyn, czym dotknięty pan Marcin czyni mu ostre wymówki, w końcu obaj zaczynają kłócić się nie na żarty. Sytuację wyjaśnia pojawienie się Stanisława , w którym pan Marcin ze zdumieniem poznaje swego syna Michała.

Wydaje się, że nic już nie stoi na przeszkodzie szczęściu dwojga młodych, wtem jednak pan Serwacy przypomina sobie, że właśnie dał verbum nobile, iż Zuzia nigdy nie wyjdzie za Stanisława. Dylemat rozwiązuje sprytna Zuzia, dowodząc , że owo drugie verbum dotyczyło Stanisława, a ona pragnie wyjść za Michała. Wszyscy zachwycają się przemyślnością dziewczęcia, życzą szczęścia młodej parze.

/Z „Przewodnika operowego” Józefa Kańskiego/

Na Kwaterunku, czyli Noc Świętojańska albo Sobótka

Treść libretta

Odział żołnierzy udaje się na ćwiczenia. Opodal, w obejściu dworku, dziewczęta przygotowują się do „Sobótki”, wijąc wianki z zebranych ziół, traw i kwiatów.  Prym wiodą Marysia i Zosia, kuzynki Zuzi, córki Serwacego. Zuzia to właścicielka dworku, świeżo zaślubiona Stanisławowi, synowi szlachcica Marcina. Sobótkowe zajęcia dziewcząt przerywają żołnierze wracający z ćwiczeń. Gospodarze dworku witają ich gościnnie, a dziewczęta nadzwyczaj radośnie. Pani Róża- rezydentka- usiłuje zadbać, by radość dziewcząt i żołnierzy nie zmieniała się w nadmierną swawolę.

Zapada zmrok, czar „Nocy Świętojańskiej” bierze we władanie mieszkańców dworku, stacjonujących żołnierzy, a także panią Różę.

/Henryk Konwiński/

 
Wstecz