Ubu Król

Krzysztof Penderecki
Premiera: 3 kwietnia 2016 r.

reżyseria, scenografia: Waldemar Zawodziński
kierownictwo muzyczne: Jurek Dybał
choreografia, ruch sceniczny: Janina Niesobska
kostiumy: Maria Balcerek
współpraca muzyczna: Andrzej Knap, Jakub Kontz, Bogdan Olędzki
asystent reżysera: Bernadeta Maćkowiak
przygotowanie chóru: Krystyna Krzyżanowska-Łoboda

Opera w 2 aktach

Czas trwania:
2 godz. 25 min. – 1 przerwa

Libretto: Jerzy Jarocki i Krzysztof Penderecki
na podstawie sztuki Alfreda Jarry’ego „Ubu Król, czyli Polacy”.

PROLOG

Na pełnym morzu. Ubu, Ubica i ich kompani płyną tam, gdzie „wśród samych zacnych ludzi z mózgów leci szlam”.

AKT I

SCENA 1 | WIELKIE ŁOŻE UBU I UBICY

Postękując i pochrapując, Ubu śni swój sen o władzy. Po przebudzeniu jego małżonka Ubica żali się na nędzne życie i roztacza wizję pełnej władzy i namawia do zbrodni królobójstwa. Ubu waha się, ale kusi go chęć posadzenia „zadka na królewskim tronie”.

SCENA 2 | WIELKIE ŻARCIE

Do ich mieszkania na wyżerkę przychodzi łajdacka banda z Bardiorem na czele. Po kolejnym znieważeniu przez swoją małżonkę Ubu postanawia zostać królem, a podpici goście akceptują pomysł. Harce przerywa królewski posłaniec: król Wacław wzywa Ubu do siebie. Ten roi w swojej głowie, że plan spisku wydał się tak szybko i że czeka go surowa kara.

SCENA 3 | U KRÓLA

Króla, jego małżonkę Rozamundę i synów odwiedza Ubu, który wyznaje, że planowany spisek jest dziełem Ubicy i Bardiora. Król jednak uważa, że adiutant upił się, więc jego słów nie traktuje poważnie. Za wierną służbę mianuje go hrabią Starachowic. Ale królowa ma złe przeczucia – widziała Ubu-zbrodniarza we śnie.

SCENA 4 | SPISEK

Ku wielkiemu zdziwieniu zgrai Ubu wraca do domu cały i zdrowy. Wszyscy snują plan królobójstwa: rodzina królewska zostanie wymordowana podczas jutrzejszej parady, a hasłem, rozpoczynającym ten akt, będzie okrzyk: „grówno!”.

SCENA 5 | WIELKA PARADA I KRÓLOBÓJSTWO

Król gani jednego ze swoich synów – Byczysława – za złe zachowanie wobec Ubu i zabrania mu uczestnictwa w paradzie. Rozamunda z kolei nadal ma złe przeczucia.

Gdy rozpoczyna się parada, Ubu zbliża się do króla, wykrzykując „grówno!”. Wacław i jego synowie – Bolesław i Władysław – zostają zabici, ale Byczysławowi i królowej udaje się uciec. Ubu wkłada koronę, a lud staje po stronie zwycięzcy. Rozpoczyna się festyn na cześć nowej władzy, która natychmiast żąda, by poddani nie oszukiwali przy płaceniu podatków.

AKT II

SCENA 1 | NA ZAMKU. ODMÓŻDŻANIE

Ubu, ku radości ludu, organizuje wśród posłów wyścigi: kto przybiegnie pierwszy, dostanie skrzynię ze złotem. Bardiora każe wtrącić do więzienia, szlachtę poddać działaniu maszyny do odmóżdżania, a jej dobra zagrabić. Chce też sam stanowić prawa i podatki. Gdy wzbudza to sprzeciw sędziów i członków Rady Finansowej, wtrąca ich do lochu. Teraz osobiście – chodząc od wsi do wsi – będzie zbierał podatki.

SCENA 2 | U CARA

W rosyjskiej dumie przed obliczem cara staje Bardior, któremu udało się uciec z więzienia w Polsce. Prosi władcę o zorganizowanie wyprawy przeciwko uzurpatorowi. Car przyjmuje jego prośbę i mianuje podporucznikiem w pułku kozaków.

SCENA 3 | POBÓR PODATKÓW

Ubu osobiście zajmuje się bezwzględnym ściąganiem podatków, o czym przekonuje się m.in. wieśniak Stanisław Leszczyński. W trakcie egzekucji podatków Ubu-król dowiaduje się od posłańca, że Bardior zdradził, a Rosjanie chcą najechać kraj. Najemnicy szykują się do walki.

SCENA 4 | WOJNA

Ubu, sądząc, że car nie ruszy do walki przed obiadem, rozpuszcza wojska. Tymczasem posłaniec przynosi wieści od Ubicy: Polacy powstali przeciw jego władzy, jej samej zaś udało się uciec.

Rosjanie rozpoczynają atak. Ubu w czasie bitwy zabija zdrajcę Bardiora; potem ściera się z carem. Car, uciekając, wpada do okopu i wydaje się, że za chwilę umrze. Polacy już wierzą w zwycięstwo, ale w przeciwnika wstępuje niespodziewany duch walki. Rosjanie zwyciężają.

SCENA 5 | UCIECZKA

Pokonani Ubu i żołnierze uciekają przez ośnieżone pola Litwy. Dołącza do nich Ubica. Po chwilowej kłótni następuje pogodzenie się małżonków.

EPILOG

Na pełnym morzu. Ubu, Ubica i ich kompani mijają kolejne krainy w poszukiwaniu kraju, gdzie „Wolność rozpływa się w Braterstwie, Braterstwo w Równości, Równość – w Sprawiedliwości, a Sprawiedliwość – w Bezprawiu”. Choć żaden kraj „nie może się równać z Polską”, bo „gdyby nie było Polski, nie byłoby Polaków”.

 
Wstecz