Tosca

Giacomo Puccini
Premiera: 20 października 2012 r.

kierownictwo muzyczne: Tadeusz Serafin
reżyseria i inscenizacja: Tadeusz Bradecki
scenografia i kostiumy: Jagna Janicka
kierownictwo chóru: Krzysztof Martyniak
współpraca muzyczna: Francesco Bottigliero, Krzysztof Dziewięcki
asystenci reżysera: Marek Jagielski, Maciej Komandera, Jarosław Świtała
reżyseria światła: Maria Machowska

Opera w 3 aktach

Czas trwania:
2 godz. 30 min. – 2 przerwy

Libretto: Giuseppe Giacosa i Luigi Illica
na podstawie dramatu Victoriena Sardou „Tosca”

AKT I

Do rzymskiego kościoła Św. Andrzeja wpada więzień zbiegły z Zamku Świętego Anioła. To Cesare Angelotti, były konsul Rzeczypospolitej, uwięziony i skazany na śmierć za udział w spisku przeciwko tyranii rządzącej krajem. W tym właśnie kościele jego siostra, hrabina Attavanti, pozostawiła klucz do bocznej kaplicy i prze­branie mające dopomóc Angelottiemu w ucieczce. Pojawia się młody malarz, Mario Cavaradossi, by pracować nad rozpoczętym już obrazem Marii Magda­leny. Serce młodego artysty wypełnia radość tworzenia i radość szczęśliwej miłości do słynnej śpiewaczki Tosci, a dwa te uczucia splatają się razem w dziwnąi piękną harmonię (aria „Recondita armonia”). W artyście malującym obraz Marii Magdaleny z radością poznaje Angelotti swego przyjaciela; ufając, że z jego pomocą zdoła ujść prześladowcom, Mario nie waha się – oddaje Angelottiemu swój koszyk z żywnością i obiecuje do­pomóc mu w ucieczce. W tym właśnie momencie przybywa do kościoła ukochana Cavaradossiego, Floria Tosca. Zamknięte drzwi od kaplicy i dobiegające spoza nich głosy budzą w jej sercu podejrzenia, że Mario ją zdradza. Malarz jednak czułymi słowami uspokaja kochankę (duet „Ah! que gli occhi”) i aby nie wyjawić przed nią tajemnicy zbiegłego więźnia, pod pozorem pilnej pracy wyprawia ją z kościoła. Odgłos armatniego strzału zwiastuje, że w Zamku Św. Anioła spostrzeżono już ucieczkę Angelottiego. Nie ma czasu do stracenia  – Cavaradossi postanawia ukryć przyjaciela w swojej willi za miastem i obydwaj bocznym wyjściem wymykają się z kościoła. Tuż po ich wyjściu pojawia się mnich-zakrystian z wieścią, że zagrażająca staremu porządkowi rzeczy rewolucyjna armia Napoleona została pokonana przez Austriaków pod Marengo i w związku z tym odbędzie się niebawem uroczyste nabożeństwo dziękczynne. Do kościoła przybywa groźny prefekt rzymskiej policji, baron Scarpia, w pościgu za zbiegłym więźniem. Spostrzega pusty koszyk na żywność, otwarte boczne wejście do kaplicy, a ponadto dziwne podobieństwo rozpoczętego obrazu Marii Magdaleny do postaci rzymskiej arystokratki – hrabiny Attavanti oraz wachlarz z herbami hrabiny, porzucony widocznie w pośpiechu. Wskazując te szczegóły Tosce, która tymczasem ponownie pojawiła się w kościele, Scarpia liczy, że w ten sposób obudzi jej zazdrość. Nie zawodzi się w swych przewidywaniach: śpiewaczka nie wie, że hrabina Attavanti jest siostrą zbiegłego Angelottiego i że to ona właśnie ułatwiła mu ucieczkę z więzienia, nie wie też, że Mario nadał swej świętej rysy damy odwie­dzającej codziennie kościół, nie znając nawet jej nazwiska. W porywie zazdrości i obrażonej dumy śpieszy do mieszkania malarza – nie przeczuwa, że tuż za nią podążają zbirowie Scarpii. Prefekt policji nie posiada się z radości. Oto los dał mu w ręce broń, dzięki której być może uda się odnieść aż dwa zwycięstwa: pochwycić więźnia i …zdobyć Toscę, o której względy od dawna bezskutecznie zabiegał. Rozpoczyna się uroczyste nabożeństwo. Kościół napełnia się tłu­mem wiernych, a na tle ich śpiewu Scarpia w dalszym ciągu snuje swe okrutne plany (monolog „Tre sbirri, una carozza”).

AKT II

W swym mieszkaniu w Pałacu Farnese zasiada Scarpia do wieczerzy. Z dalszych sal dobiegają dźwięki gawota; to królowa wydaje uroczyste przyjęcie, które Tosca uświetnić ma swoim śpiewem. Agent policyjny­ Spoletta donosi, że nie udało się odnaleźć zbiega w willi Cavaradossiego, lecz za to aresztowano samego malarza. Podczas wstępnego przesłuchania Mario ener­gicznie zaprzecza, jakoby wiedział coś o miejscu ukrycia Angelottiego. Scarpia każe zatem poddać go torturom w obecności zawezwanej uprzednio Tosci i doprowadza do tego, że nieszczęśliwa kobieta, słysząc jęki męczonego kochanka, zdradza kryjówkę zbiegłego więźnia. Tortury przerwano, jednak Mario, słysząc że Tosca wydała tajemnicę Angelottiego, z pogardą od­trąca ją od siebie. Żandarm Sciarrone wbiega z wieś­cią, że poprzednie informacje były fałszywe: to właśnie Napoleon rozgromił Austriaków. Słysząc to Cavaradossi, mimo że z trudem może ustać na nogach po przebytych cierpieniach, zrywa się i intonuje płomienny hymn na cześć wolności – tym samym wydaje na siebie wyrok śmierci. Teraz rozpoczyna się między Scarpiem a Toscą targ o życie. Śpiewaczka gotowa jest zapłacić każdą sumę  –  nie tego jednak żąda Scarpia. W zamian za uwolnienie malarza, Tosca musi być całkowicie uległa jego żądaniom. Za oknem słychać werble plutonu egzekucyjnego. Zrozpaczona, nieludzko udręczona Tosca zgadza się wreszcie na wszystkie warunki, byle ratować ukocha­nego (aria „Vissi d’arte” – „Żyłam sztuką”). Scarpia wy­jaśnia jej, że ze względu na potrzebę zachowania tajemnicy egzekucja musi się odbyć, odbędzie się jednak tylko pozornie; w obecności śpiewaczki wydaje baron Spoletcie odpowiednie polecenie, dodając jednak znacząco: podobnie jak było z hrabią Palmieri. Tosca żąda jeszcze glejtu dla dwóch osób na opuszczenie granicy Rzymu. Scarpia spełnia żądanie, kiedy jednak zbliża się do Tosci, chcąc ją objąć, ta wiedziona rozpaczą i nienawiścią, przebija go pochwyconym z zastawionego stołu nożem. Ze stygnących palców Scarpii wyrywa upragniony glejt i śpieszy do więzienia, by oczekiwać uwolnionego kochanka.

AKT III

Noc blednie – z oddali dobiega tęskna pieśń pastuszka, dźwięki dzwonów porannych zwiastują świt. Cavaradossi zostaje wyprowadzony z celi na dziedziniec Zamku Św. Anioła – niebawem ma nastąpić egzeku­cja. Nieszczęśliwy skazaniec błaga więziennego dozorcę o ostatnią łaskę – by mógł napisać krótki list. Dozorca, wiedziony litością, wyraża zgodę i przyrzeka list doręczyć. Raz jeszcze staje przed oczami skazańca całe piękno jego młodego i szczęśliwego życia, i słodki obraz ukochanej Tosci (aria „E lucevan le stelle”). Ale oto nieoczekiwanie pojawia się w więzieniu sama Tosca, zwiastując ukochanemu rychłe ocalenie. Radośnie wi­tają teraz oboje blask jutrzenki, jako symbol bliskiej już wolności i szczęścia. Żartobliwie poucza Tosca kochanka, jak się ma zachować w czasie fałszywej egzekucji, jak upaść udając martwego (duet „Ah! franchigia… O dolci mani”). Zbliża się pluton egzekucyjny, pada salwa. Gdy żołnierze odchodzą, Tosca wzywa Maria, by powstał i uchodził wraz z nią. Niestety, Scarpia nawet po śmierci oszukał Toscę. Egzekucja Cavaradossiego, która według jego zapewnień miała być fałszywa, okazała się …prawdziwa. Na szalejącą z bólu i rozpaczy śpiewaczkę rzuca się straż, odkryto bowiem zabójstwo Scarpii. Lecz Tosca wyrywa się i z murów Zamku Św. Anioła rzuca się w przepaść.

(Streszczenie libretta wg „Przewodnika operowego” J. Kańskiego)

 
Wstecz