Opera Śląska w Bytomiu

  • wyszukiwarka

Henryk Konwiński

henryk konwiński

05/12/2011

Choreograf

 

Zaliczany do wąskiego grona tych najbardziej znanych i cenionych tancerzy, choreografów i reżyserów. Jego artystyczna obecność na naszych scenach trwa już ponad pięćdziesiąt lat.

Jest wybitną postacią polskiego teatru. Choreografem, reżyserem i inscenizatorem wielu spektakli baletowych, operowych, musicalowych i operetkowych oraz przedstawień z repertuaru teatrów dramatycznych, ulicznych. Tworzy też choreografie do  megawidowisk. Wśród nich są prapremiery światowe i polskie. Jego dorobek artystyczny to ponad dwieście realizacji. Wielką osobowość Henryka Konwińskiego jako twórcy odzwierciedlają słowa Wojciecha Kilara, których użył, rekomendując Konwińskiego do otrzymania stypendium, umożliwiającego mu uczestnictwo  w pracach Baletu XX Wieku Maurice’a Béjarta w Brukseli:

 „W sztuce Henryka Konwińskiego szczególnie cenię to, co bliskie mi jest w sztuce w ogóle. Zdolność tego artysty do przekazywania najistotniejszych, skomplikowanych znaczeń w formach bogatych i wyrafinowanych, lecz w sposób prosty, bezpośredni i przekonywujący (…) „W górę – w dół” to jakby pocisk precyzyjnie trafiający w sedno współczesnej wrażliwości myślowej i estetycznej. Jeżeli początkowo projekt realizacji mojej muzyki wydał mi się ryzykowny, to obecnie nie tylko nie wahałbym się oddać w ręce Henryka Konwińskiego jakiegokolwiek, innego mojego utworu, lecz uczyniłbym to z pełnym zaufaniem i najlepszymi nadziejami”.

Henryk Konwiński wywodzi się z Poznania i środowisko artystyczne tego miasta uformowało jego rozumienie sztuki i wrodzoną wrażliwość. W początkach swojej kariery w Teatrze Wielkim w Poznaniu, jako utalentowany solista, tańczy z takimi gwiazdami baletu jak: Olga Sawicka, Barbara Karczmarewicz, Anna Deręgowska, Władysław Milon i Edmund Koprucki. Pracuje pod kierunkiem tak wyśmienitych baletmistrzów jak Feliks Parnel, Stanisław Miszczyk, Eugeniusz Papliński, Jerzy Gogół, Teresa Kujawa, Witold Borkowski, Conrad Drzewiecki. Debiutuje jako choreograf w studenckim „Teatrze Nurt”, gdzie wspólnie z reżyserem Januszem Nyczakiem, zrealizowali prapremierę „Operetki” Gombrowicza. Te pierwsze próby choreograficzne potwierdzają jego twórczy talent w tej dziedzinie. Podejmuje współpracę z Telewizją Poznańską i Operą Bałtycką. Następnie osiada na Śląsku.

„Nocą Walpurgii” w „Fauście” Gounoda w 1971 r. rozpoczyna Henryk Konwiński swoją niezwykle owocną współpracę z ówczesnym dyrektorem Opery Śląskiej Napoleonem Siessem. To przedstawienie pod kierownictwem muzycznym N. Siessa i w choreografii H. Konwińskiego otrzymuje najwyższe ogólnopolskie oceny, a „Noc Walpurgii” zostaje uznana przez krytyków za wybitną. Podobne oceny otrzymuje wkrótce „Aida” zrealizowana w tym samym zespole. Na scenie Opery Śląskiej debiutuje jako choreograf pełnospektaklowym baletem „Stworzenie Świata” z muzyką A. Pietrowa (prapremiera polska). Objawia się wtedy jako reżyser operowy – twórca cieszącej się powodzeniem przez długie lata melodramatycznej „Traviaty” i demonicznej „Salome” , w której, jak pisali krytycy: „demonstruje skalę swego sugestywnego talentu jako reżyser i choreograf obdarzony ogromną inwencją i bogactwem środków wyrazu”.

Pierwszy okres pobytu w Bytomiu owocuje w podróże stypendialne i cenne laury, w tym nagrodę na I Ogólnopolskim Konkursie Baletowym w Łodzi. W tym czasie odbywa podróże do Addis Abeby i Hawany, gdzie spotyka się i nawiązuje współpracę z Alicją Alonso. Przebywa na stypendium w Het Nationale Ballet w Amsterdamie. W Nederlands Dans Theater (Haga) uczestniczy w pracach zespołu Bejarta w Brukseli, doskonali swój warsztat w Petersburgu i w Indiach (Delhi). Powraca do Poznania, by objąć kierownictwo baletu. Z tego czasu na szczególną uwagę zasługuje balet „Romeo i Julia” Prokofiewa z udziałem Olgi Kozimali w roli tytułowej, a także „La Peri” – ułożony specjalnie dla niej. W 1981 r. ponownie wraca do Bytomia, do Opery Ślaskiej, i ten „bytomski okres” obfituje w wiele imponujących osiągnięć. Jest to efektem doskonałej współpracy z dyrektorem Napoleonem Siessem, którą przerwała jego nagła śmierć w listopadzie 1986 r.

Konwiński tak mówi o nim:

„Był to człowiek wspaniały, prawdziwy artysta, z którym można było „porywać się na wszystko”.  On zawsze czegoś szukał i zawsze ważył się na rzeczy, które wydawały się nie do spełnienia”.

Według Henryka Konwińskiego najważniejsze jego choreografie to: „Stworzenie Świata”, potem „Romeo i Julia” w Poznaniu, „Wariacje na temat Franka Bridge’a” Brittena, (pierwsza realizacja w Bytomiu potem w Warszawie w  Teatrze Wielkim), „Epitafium na śmierć Szymanowskiego” , „Stabat Mater” , „W górę w dół” i „Ad Montes – Balety Tatrzańskie” do muzyki W. Kilara.

We współpracy z Operą Śląską pod dyrekcją Tadeusza Serafina zostały zrealizowane tak ważne balety jak: ”Coppelia”, „Don Kichot”, „Dziadek do orzechów”, „Córka źle strzeżona” „Pan Twardowski”,  „Romeo i Julia” do muzyki Berlioza oraz spektakle operowe: „Straszny dwór” S. Moniuszki, „Ernani” i „Rigoletto”  G. Verdiego, „Madama Butterfly” G. Pucciniego, „Gioconda” A. Ponchiellego, „Orfeusz i Eurydyka”  Ch. W. Glucka. Nie stronił też od lżejszej muzy, czego dowodzi reżyseria: „Zemsty nietoperza” J. Straussa,  „Wesołej wdówki”  F. Lehara, „Barona cygańskiego” J. Straussa i „Hrabiny Maricy” E. Kalmana oraz  „Balu w Savoyu” P. Abrahama   i  „Oklahomy” R. Rodgersa  w Gliwickim Teatrze Muzycznym.  Wiele z jego realizacji zyskało prestiżowe nagrody i miano wydarzeń artystycznych.

Chętnie podejmuje się choreografii w spektaklach teatrów offowych i wielkich widowisk plenerowych: „Carmina burana”, „Straszny dwór” i „Gioconda” we Wrocławiu, „Exodus” oraz spektakle Teatru-A „Pieśń o św. Franciszku” i „Jonasz” w katowickim „Spodku”. W bytomskich Dolomitach Sportowej Dolinie: „Straszny dwór”, „Nabucco”, „Halka”, w krakowskich Skałkach – „Halka”. Jest dziś Henryk Konwiński choreografem i reżyserem potrafiącym uporać się z każdą materią muzyczną. Rytm, który nosi w sobie, pozwala mu panować nad scenami w „Zemście Nietoperza” , „Balu w Savoyu”, „Kramie z Piosenkami”, czy „Zielonym Gilu”. Wszyscy wiedzą (w środowisku artystycznym), jak bardzo jest pomocny Henryk Konwiński innym reżyserom. Jak innymi spektaklami byłyby bez jego choreografii, czy  ruchu scenicznego: „Skrzypek na dachu” , „Cabaret”, ,, „Pocałunek Kobiety Pająka”, „Rocki Horror Show” w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, czy „Evita” w Gdyni, „Kordian”, „Iwona Księżniczka Burgunda” w Sosnowcu, czy „Krzesła”  w Teatrze Śląskim. W offowym Teatrze „A” z Gliwic widowiska : „Apokalipsa”, „Dawid”, „Totus Tuus”„Giganci” oraz „Pelikan” prezentowany m.in. w Rzymskim Panteonie.

Oprócz sceny, wielką pasją Henryka są przyjaźnie, w których, jak sam mówi: „najbardziej ceni  sobie wierność”, następnie podróże po świecie i wyprawy w Tatry, w których za największe swoje osiągnięcie uważa zdobycie Kościelca. Dzięki błyskotliwemu poczuciu humoru wiele jego dzieł scenicznych naznaczonych jest dowcipem, który Konwiński jako jeden z niewielu wprowadzał do choreografii już w latach siedemdziesiątych np. w telewizyjnym serialu „Alfabet rozrywki” w Poznaniu, „Żywoty instrumentów” w Telewizji Katowice.

 Sam o sobie mówi:

 „Nie wziąłem się znikąd. Patrzyłem i patrzę na artystów z szacunkiem, często patrzyłem z uwielbieniem na tych, z którymi się zetknąłem w początkach mojej pracy na scenie. Był to Stanisław Miszczyk ze swoją romantyczną wizją „Jeziora łabędziego”, Teresa Kujawa, i Eugeniusz Parnell, u którego zadebiutowałem w „Panu Twardowskim”. Kiedy później przygotowywałem swojego „Twardowskiego” w Poznaniu, zdawałem sobie sprawę, że staję wobec ogromnego zadania. Przykładem dla mnie był także uczynny Władysław Milon. Wspaniały Edmund Koprucki, Ryszard Radek, a przede wszystkim Conrad Drzewiecki, który „zaraził” mnie choreografią”.

 Dzisiaj, już na stałe zadomowiony na Śląsku, jest  wierny odpowiedzi, której dwadzieścia dwa lata temu, udzielił w wywiadzie do gliwickiego Radia Puls. Na pytanie: „Czym dla pana jest sztuka?, odpowiedział: „Sztuka dla mnie to nieustanna podnieta, pozwalająca bez przerwy odkrywać coś nowego, pięknego, niezwykłego”.

 W obszernym folderze wydanym przez Operę Śląską z okazji jubileuszu pracy artystycznej i odbywającymi się w związku z tym Dniami Henryka Konwińskiego, napisano między innymi: „Pana wielką wyobraźnię i głębię humanistycznego przekazu, giętkość, elastyczność, zdolność wchłaniania odmiennych kultur widać w kolejnych choreografiach, w ich pięknym języku, dialogu, który nie wymaga słów. Dopóki w Bytomiu jest Pan, Olga Kozimala,  możemy być spokojni o losy sceny, bo jeszcze po orbitach teatru i szkoły, którą Pan przez kilka lat artystycznie prowadził, krążą wspaniałe gwiazdy bytomskiej sceny”.

 Nagrody i odznaczenia Henryka Konwińskiego

  •  1973 r. –    Nagroda za III miejsce w  I  Ogólnopolskim Konkursie Choreograficznym w Łodzi
  •  1975 r. –   Złoty Krzyż zasługi
  •  1976 r. –   Nagroda Wojewody za wysokie osiągnięcia artystyczne w dziedzinie choreografii
  •  1977 r. –    Złota Odznaka Zasłużony dla Województwa Katowickiego
  •  1990 r.  –  Złota Maska  za reżyserię i choreografię  przedstawienia „Hrabina Marica” w Operetce  Śląskiej w Gliwicach
  •  1992 r. –   Złota Maska za choreografię do Monachomachii i Tańców Połowieckich
  •  1994 r.  –  Specjalna Złota Maska im. red. Barbary Sośnierz za choreografię i współrealizację „Skrzypka na dachu”, „Sny i Zderzenia” oraz „Historii Żołnierza”.
  •  1995 r. –  Złota Maska za choreografię i inscenizację „Szkoły Błaznów”.
  •  1995 r. –  Złota Maska za inscenizację i choreografię „Zielonego Gila” i „Ad Montes”.
  •  1995 r. –  W dowód uznania zasług Medal Pamiątkowy 50 – lecia Państwowej Opery Ślaskiej.
  •  2000 r. – Teatralna Kurtynka za wkład pracy włożony w życie artystyczne Teatru Dzieci Zagłębia
  •  2004 r. –   Złota Odznaka Honorowa za Zasługi dla Województwa Śląskiego
  •  2005 r. –   Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
  •  2005 r.  –  Nagroda Stowarzyszenia Autorów ZAIKS za całokształt twórczości w dziedzinie choreografii.
  •  2009 r. –   Nagroda za szczególne zaangażowanie w pracach  Jury ogólnopolskich konkursów tańca w 50-lecie ich istnienia
  •  2010 r. –  Złota Maska za inscenizację i choreografię  „Romeo i Julia” Berlioza.
  •  2010 r. –  Teatralna Nagroda  Muzyczna im. Jana Kiepury dla najlepszego choreografa.
  •  2010 r. –  Perła Śląska, nagroda miesięcznika „Śląsk”
  •  2011 r. –  Srebrny Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis
  •  2014 r. –  Nagroda ZASP „Terpsychora” za całokształt twórczości
  • 2016 r. –  Medal Miasta Bytomia w dziedzinie kultury
  • 2016 r. – nagroda Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie choreografii i tańca
III Międzynarodowy Konkurs Wokalistyki Operowej im. Adama Didura
I Europejska Akademia Sztuki Wokalnej
Śląskie - pozytywna energia Opera Śląska w Bytomiu jest instytucją kultury Samorządu Województwa Śląskiego Miasto Bytom

Nasza misja

Opera Śląska - tworzymy pomost pomiędzy klasycznym pięknem sztuki operowej, a współczesnymi odbiorcami
w Polsce i na świecie

Dołącz do nas