Opera Śląska | logo

II Międzynarodowy Konkurs Wokalistyki Operowej im. Adama Didura
  • wyszukiwarka

Operetki

carewicz

Franz Lehar

Carewicz

Der Zarewitsch – operetka w 3 aktach

libretto: Bela JENBACH, Heinz REICHERT
przekład: Krystyna CHUDOWOLSKA
kierownictwo muzyczne: Tadeusz SERAFIN
inscenizacja i reżyseria: Wiesław OCHMAN
scenografia: Jadwiga Maria JAROSIEWICZ
kierownictwo chóru: Jarosław BAGROWSKI
współpraca muzyczna: Krzysztof DZIEWIĘCKI, Jarosław BAGROWSKI
asystent reżysera: Jarosław ŚWITAŁA
premiera: 9 czerwca 2001r.

Sztukę Zapolskiej Carewicz obejrzał Lehar w Wiedniu (1917) i zafrapował go temat. Zamówił libretto, lecz do napisania Carewicza zabrał się dopiero po 10 latach, w czasie których skomponował szereg innych utworów. Libretto, zatrzymując motywy sztuki, zmienia wiele jej szczegółów, przede wszystkim przenosi akcję w lata póżniejsze. U Zapolskiej carewiczem był najstarszy syn Piotra Wielkiego, Aleksander (1690-1718), u Lehara – bliżej nieokreślony następca tronu carskiego pod koniec XIX w. Muzyka Lehara, oscylując między tęskną słowiańszczyzną a gorącymi melodiami neapolitańskimi, zmieściła także i wszystko to, co wówczas w Europie tańczono: tango. bostona, fokstrota, one-step. Najpiękniejsze i najpopularniejsze melodie to melancholijna pieśń Nad Wołgą, na warcie… oraz duet Soni i carewicza Tylko ciebie mam.

Spośród znanych wykonawców warto wspomnieć w tych rolach Jana Kiepurę i Martę Eggerth (Wiedeń 1958) oraz Wiesława Ochmana i Teresę Stratas (film TV w RFN; 1974). Z wersji filmowych – Carewicza z 1954 (RFN), z Sonją Zieman.
Libretto przetłumaczyła na nowo Krystyna Chudowolska.

AKT I
W pałacu carskim w Petersburgu apartament carewicza urządzony jest bez przepychu, ponuro. Młody następca carskiego tronu żyje po spartańsku. Odkąd spotkał go zawód miłosny, stroni od kobiet, nie bawią go dworskie bale, nie interesują ani damy dworu, ani baletnice. Nawet jego służący, Iwan ukrywa przed panem swoje małżeństwo i żonę Maszę. Nastrój Carewicza niepokoją carski rząd, idzie przecież o… utrzymanie dynastii. Minister spraw zagranicznych przywozi Wielkiemu Księciu, stryjowi Carewicza, wiadomość, że holenderska księżniczka Beatrix chętnie przyjęłaby oświadczyny następcy rosyjskiego tronu. Małżeństwo to byłoby również po myśli cara, ale – jak zachęcić Carewicza? Minister ma plan: należy Carewiczowi podsunąć jakąś przedsiębiorczą, obdarzoną temperamentem dziewczynę z baletu, aby rozbudziła w nim zmysły, przełamała niechęć do kobiet i do miłości. Wtedy przyjdzie czas na pertraktacje z Beatrix, wtedy nie będzie się już opierał. Wybór polityków pada na Sonię Andriejewnę. Wprowadzają ją w zagadnienie i – wprowadzają do pokojów Carewicza; dalej musi sobie radzić sama… Sonia tańczyła dziś na carskim balu czerkiesa i jest jeszcze w męskim przebraniu. Carewicz początkowo bierze ją za chłopaka i rozmawia przyjażnie, kiedy jednak orientuje się, że to dziewczyna, domyśla się jakiegoś podstępu i odprawia z pałacu. Sonia prosi, by pozwolił jej zostać, i – poddaje mu pomysł: niech stworzą tylko pozory romansu, pozory grzechu, a w gruncie rzeczy niech nie łączy ich miłość, jedynie przyjażń. Książę nie znosi kobiet, więc ona – nie będzie dla niego kobietą, będą grać w karty, rozmawiać, bawić się, ucztować – na pewno ciąży mu już ta wieczna samotność, ta złota klatka, w której sam się uwięził. Carewicz przystaje na ten układ. To zresztą jest mu wygodne; ustaną plotki na jego temat, jeśli ludzie uwierzą, że ma wreszcie kochankę. Sonia zostaje więc z nim i rozjaśnia mu ponury wieczór – uczy go śmiać się, śpiewać, bawić się, być sobą… Dla Carewicza okazał się to jeden z najpiękniejszych wieczorów w życiu, ze smutkiem żegna Sonię – do jutra !
Dziewczyna odchodzi, a następca tronu dołącza swój głos do dobiegającej zza okien tęsknej pieśni pałacowej warty (Nad Wołgą na warcie żołnierz stał…)

AKT II
Carewicz i Sonia nie tylko dbają o zachowanie pozorów , że łączy ich romans. Są w sobie naprawdę zakochani, chociaż nie mówią o tym i – nie dochodzi między nimi do zbliżeń. Wielki Książę, zadowolony ze zmiany nastroju Carewicza, powiadamia go, że dziś jeszcze otrzyma bogato złocony mundur: mianował bratanka pułkownikiem. Carewicz musi się tylko nauczyć uroczystej mowy, jaką wygłosić ma po otrzymaniu nominacji. Ale nauka nie idzie mu najlepiej. Słowa pompatycznego ględzenia przeplata słowami miłości, jakie cisną mu się na usta. Nie może się skupić; czeka na Sonię. I Sonia przychodzi, jak zwykle pogodna i serdeczna, dziś wreszcie bez zahamowań i wykrętów wyznają sobie miłość (Tylko ciebie mam). Sonia idzie przygotować się do galowego występu przed Carewiczem, Carewicz idzie dalej uczyć się swojej mowy, a zamiast nich flirtują teraz Iwan i Masza, która ma już dość wiecznego ukrywania się, podczas kiedy mąż biega za pałacowymi pannami.
Minister informuje Wielkiego Księcia, że księżniczka Beatrix zamówiła ślubną wyprawę, trzeba działać nieco szybciej, czas nagli. Książę tłumaczy więc Soni, że jej misja jest już skończona, musi się usunąć i zrobić to tak, aby zniwelować ewentualne uczucie Carewicza. Musi wyznać mu, że miała wielu kochanków, że przechodziła z rąk do rąk, musi ideał ściągnąć na ziemię. Tego wymaga racja stanu; Sonia wie przecież, że carskie korony nie są dla jej dzieci. Ale Sonia, choć to wszystko wie – nie umie kłamać, zwłaszcza Carewiczowi. Ponownie przychodzi Wielki Książę.
Do Petersburga przyjeżdża dziś księżniczka Beatrix. Car nakazuje synowi udać się na jej powitanie. Carewicz odmawia. Wtedy Wielki Książę mówi mu to, czego nie mogła wymówić Sonia. Opowiada o jej rzekomej strasznej przeszłości, z której jakoby sama mu się zwierzyła. Carewicz nie wierzy, nie chce wierzyć, gdy jednak Książę ręczy słowem, godzi się spełnić rozkaz. Pójdzie spotkać księżniczkę Beatrix, ale przedtem – wzywa Sonię. A Sonia nie może zakłamać się, by spełnić życzenie Księcia. Do ucha szepcze Carewiczowi prawdę – że tylko on, on jeden na świecie! Przysięga na to przed Bogiem! I Carewicz wierzy jej, nie Księciu.

AKT III
Carewicz z Sonią opuścili Petersburg. Uciekli przed dworem, przed światem. Są w Neapolu, sami, szczęśliwi, wśród neapolitańskich pieśni. Jednak i w tym raju na ziemi odnajduje Carewicza jego stryj. Raz jeszcze Wielki Książę apeluje do Soni, aby poświęciła swoje uczucie dla dobra ojczyzny. Carewicz musi powrócić do kraju, musi utrzymać dynastię. Sonia rozmawia wreszcie o tych sprawach z Carewiczem, zwierza się ze swych obaw co do słuszności ich postępowania, on jednak upiera się, że nie zrezygnuje z niej nigdy. Przecież kocha ją! Wieczorem Wielki Książę przychodzi w asyście oficerów ze smutną wiadomością: car nie żyje. Carewicz jest teraz głową państwa, cała Rosja chyli mu się do nóg. Rozstępuje się przed nim szpaler oficerów, Sonia skłania się w ceremonialnym ukłonie; Carewicz jak gdyby chciał zatrzymać się przy niej… odchodzi jednak.
Odszedł, a Sonia została sama. Sama ze swą piosenką Tylko ciebie mam…

Śląskie - pozytywna energia Bytom - energia kultury

Nasza misja

Szanujemy tradycję i klasykę. Rozpowszechniamy sztukę operową w Polsce
oraz poza granicami kraju. Inwestujemy w przyszłość.

Dołącz do nas